wtorek, 26 lutego 2013

Telewizja we Francji - podobieństwa i różnicę z Polską.

Na francuskim rynku telewizyjnym dominuje trzech graczy: telewizja publiczna, Grupa TF1 oraz M6. Za czwartego gracza można uznać Canal+, który jeszcze do niedawna specjalizował się wyłącznie w kanałach Premium (podobnie jak w Polsce lecz we Francji jest znacznie bardziej popularna). Jednak zasięg wszystkich kanałów należących do Grupy Canal+ jest niewielki z porównaniu do kanałów „Wielkiej Trójki”.

Warto o tym wspomnieć, że we Francji każda stacja ma przypisany numer, pod którym występuje w każdym francuskim telewizorze (z nielicznymi wyjątkami). W Polsce niestety nie udało się dokonać takiego standardu. Pierwsza szóstka (która pamięta jeszcze czasy telewizji analogowej) przedstawia się następująco:

[caption id="attachment_206" align="aligncenter" width="315"] Sześć pierwszych francuskich stacji[/caption]

1. TF1

Ewenementem na skalę światową była prywatyzacja francuskiej „Jedynki” w latach 80. TF1 jest więc od 25 lat stacją komercyjną działających na takich samych warunkach jak Polsat czy TVN. Co warto podkreślić TF1 jak i Polsat są mocno powiązane kapitałowo z sieciami telefonii komórkowej (odpowiednio Bouygues i Polkomtel).
Uważa się, że był to świetny ruch ze strony francuskich władz. Francuska prywatna „Jedynka” mogła się skupić na działalności czysto komercyjnej, nie zaśmiecając swojej ramówki tzw. programami misyjnymi. Taka prywatyzacja przydałaby się w naszej TVP1, której zarzuca się zbyt dużą komercyjność i brak prawdziwych programów misyjnych.
Komercjalizacja TF1 sprawiła, że stacja wyspecjalizowała się w programach dla mało wymagającego widza (żeby nie powiedzieć, że część produkcji wręcz ogłupia). W teleturniejach stacji nie trzeba się popisywać wiedzą a intuicją czy szczęściem. Mam tu na myśli takie show jak Familiada (Une famille en Or) czy Dobra Cena (Le juste prix) , którą Polacy mogli oglądać pod koniec lat 90.

2. France 2

„Dwójka” to główny kanał telewizji publicznej. W porównaniu do naszej TVP charakteryzuje się znacznie lepszą jakością. Ale nie ma się czego dziwić. Nie dość, że abonament RTV we Francji jest jakieś 3 razy droższy to i ściągalność jest na poziomie 98%. Ciężko jest uciec od niepłacenia tego „haraczu”, specjalni kontrolerzy szybko wykrywają przypadki zaległości w opłatach. Jednak ma to pozytywny wpływ na poziom emitowanych programów.

3. France3
„Trójka” pełni podobną rolę jak nasza dawna TVP 3 czy teraz Telewizja Regionalna. Czyli regionalna stacja z wspólnym ogólnokrajowym pasmem programowym. We Francji istnieją 24 ośrodki telewizji regionalnej.

4. Canal Plus

Czwartą pozycję we francuskich telewizorach zajmuje kodowany Canal+. Może nie do kodowany bo wiele programów nadaje w paśmie otwartym (podobnie jak polski odpowiednik). Z tej stacji wywodzi się popularne w Polsce Łapu Capu, które była całkiem popularne we Francji i niszowe stacje również produkują swoje wersje.

5. Arte
W czasach telewizji analogowej kanał 5 należał do francusko-niemieckiej telewizji Arte emitująca filmy dokumentalne, reportaże i programy edukacyjne. Wiele własnych produkcji wysokiej jakości lecz jest to kanał bardzo niszowy i jest dofinansowany przez Niemców i Francuzów.
Stacja ma stosunkowo słabe wyniki oglądalności w porównaniu do zajmowanej pozycji na liście kanałów więc przez operatorów kablowych jest często zastępowana innymi stacjami np. kodowany Paris Premiere czy rozrywkowy kanał publicznej telewizji France 5.

6. M6
Powiedziałbym, że M6 jest odpowiednikiem polskiego TVN. Zamiast teleturniejów emituje dużo własnych niskobudżetowych programów (np. Ugotowani). Stacja celuje głównie w widownie wielkomiejską, podobnie jak TVN.

Co jeszcze?

Co może zaskakiwać we francuskiej telewizji w porównaniu do polskiej jest stosunkowo mało ojczystych seriali. Większość z nich stanowią zdubingowane seriale amerykańskie, które są nadawane w prime-time czyli w paśmie najwyższej oglądalności. Natomiast w Polsce jeśli już są puszczane hitowe seriale za oceanu to zazwyczaj są emitowane po godz. 23.

W Polsce programy w wieczornym paśmie trwają maksymalnie 2 godziny. Jeśli to serial to nie licząc reklam trwa mniej niż 45 minut, czasami (w szczególności w TVP) seriale puszcza się podwójnie.

We Francji seriale, talent show i inne produkcje trwają minimum 2 godziny a nawet ponad 3. Nawet po ogłoszeniu wyników Tańca z Gwiazdami program dalej trwa w stylu Tańca z Gwiazdami za Kulisami. Tylko tyle, że w Polsce między Tańcem z Gwiazdami a Kulisami puszczany był polski serial, który z pewnością nie każdy chciał oglądać. Jednak TVN miał inne zdanie – puszczenie nowego serialu miało zmusić fanów Tańca do obejrzenia jego i tym samym zatrzymać widza na dłużej. Tylko trzeba pamiętać, że Polak nie jest przyzwyczajony to spędzania przed TV całego wieczoru (tak jak Francuzi). Polak może się czuć znużony, poza tym wydaje mi się że statystyczny Polak kładzie się szybciej spać niż statystyczny Francuz więc programy nie powinny trwać dłużej niż do 23.00. We Francji osoby, które nie chcą iść spać po ogłoszeniu wyników mogą dalej oglądać materiały Extra ze swoich ulubionych programów. (np. Kulisa Tańca z Gwiazdami). Świetny przykład takiego „przedłużania” oglądalności może stanowić finałowy odcinek Gotowych na Wszystko (Desperate Housewives) po którym dla największych fanów serialu, którzy oglądali serial blisko 10 lat dla poprawienia humoru po zakończeniu przygód swoich ulubionych bohaterów przez całą noc puszczała najlepsze odcinki z serialu począwszy od pierwszego odcinka pierwszego sezonu.

 

 

 

2 komentarze:

  1. Postanowiłam dorzucić swoje przysłowiowe 3 grosze ;) Zgadzam się jak najbardziej z twierdzeniem, że TF1, to taka telewizja dla "mało wymagających" widzów i omijam ten kanał z daleka. Co do Canal +, to jest to dość drogi wydatek: posiadanie raptem 6 kanałów za ponad 20 euro miesięcznie, a po roku abonament wzrasta do 39,90 euro!!! Za marnych 6 kanałów uważam, że cena jest wielkim przegięciem, ale znam wiele osób, które bez Canal + nie wyobrażają sobie życia i płacą krocie za jego posiadanie.

    Co do częstotliwości jeżeli chodzi o oglądanie TV, to pozwolę się z Tobą nie zgodzić ;) Nie wiem, może akurat ludzie z mojego francuskiego otoczenia są inni i nie siedzą przed TV codziennie godzinami, ale uważam, że to Polacy zabijają czas i nudę przed szklanym ekranem, a Francuzi wolą skupić się na rodzinie, wspólnej kolacji (kult jedzenia i wspólnych posiłków), spotkaniach ze znajomymi, czy wyjściu do kina. Nie znam szczerze mówiąc Francuzów, którzy pierwsze co robią, to włączają TV po przyjściu do domu... No, ale tak jak napisałam wyżej: za cały naród francuski wypowiadać się nie będę ;)

    Generalnie nie lubię TV i osobiście uważam, że jest narzędziem ogłupiania mas niestety... Polecam oglądać jak najmniej ;)

    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, dzięki za tak ciekawy komentarz.

    Też uważam, że płacenie w dzisiejszych czasach za taki Canal+ jest chore, skoro ma się do dyspozycji dziesiątki "kablówkowych" kanałów filmowych i VOD. Canal+ powoli traci swoją popularność, ale Francuzom i tak jest ciężko zmienić przyzwyczajenia, już się nauczyli, że pod kanałem nr 4 zawsze znajdą Canal+. Jedynie do czego warto go wykupić to sport a jest wielu takich osób co potrafi dać stosunkowo duże pieniądze za obejrzenie meczu telewizji (patrz np. na polski Pay per View i walki KSW, na które trzeba wydać pojedynczo kilkadziesiąt złotych).

    Chętnie bym zerknął na jakieś statystyki dot. oglądalności w Polsce i we Francji. Wiesz, wszystko zależy od danego środowiska, z kim się zadajemy, ale jednak wydaje mi się, że telewizja we Francji stoi na znacznie wyższym poziomie niż w Polsce. Popatrz na kanały od 7 do 12. Np. D8, W9, NRJ12 - wszystkie z nich inwestują w programy rozrywkowe najwyższej klasy (Idol, Star Academy itp.) wcześniej zarezerwowanych tylko dla największych kanałów. W Polsce takie TVN7 czy TV4 to odgrzewanie starych kotletów.

    Również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń