niedziela, 23 grudnia 2012

Chass' Fantômes - zabawka, która zdetronizowała francuski rynek.

Gorączka przedświątecznych zakupów w pełni a wiele rodziców ma nie lada problem. Bo jak zdobyć upragnioną zabawkę dla swojego dziecka, która jak się pojawia to znika w mgnieniu oka. Chass' Fantômes – bo to o niej mowa - zdetronizowała cały rynek zabawek we Francji.  Jest to zabawka (chociaż lepiej tu może pasować określenie gra) w której celem jest strzelanie do duchów pojawiających się na ścianach. Wiem, ciężko to sobie wyobrazić ale jej oficjalna reklama wszystko wyjaśni:

http://www.youtube.com/watch?v=7aL2qH4_IeI

Reklama, którą w praktyce można było zobaczyć wyłącznie na kanałach dziecięcych mogła swoim przekazem zmanipulować potencjalnych klientów. Ja osobiście po obejrzeniu reklamy myślałem, że jest to gra dla dwóch osób a pudełko zawiera w sobie dwa pistolety. W rzeczywistości w zestawie jest tylko jeden pistolet i projektor w kształcie kościotrupa nazywany przez twórców gry Pablo Crâno. Nadanie imienia nie jest przypadkowe pod względem marketingowym. Pablo Crâno stanowi istotny element tożsamości produktu, który nadaje zabawce swój mroczny charakter a sama zabawka dzięki temu posiada "duszę".

[caption id="attachment_61" align="aligncenter" width="400"] Chass' Fantômes - czyli laserowy pistolet i kościotrup-projektor. Marzenie niejednego małego Francuza.
Źródło: Jedisjeux.net[/caption]

Nie jest to innowacja na miarę XXI wieku. Technologia z laserowymi pistoletami była już w użyciu w zacofanej Polsce już na początku lat 90. Kto pamięta gry na Pegasusa w których strzelało się do telewizora? Takie jak TEN? Mniej więcej z tej samej technologii korzysta się również podczas „polowania na duchy”. Tylko teraz została ona przeniesiona do świata realnego i nie musimy strzelać do spikselowanych postaci na ekranie lecz do upiorów, które mogą się czaić tuż za nami.

We francuskiej sieci sklepów z zabawkami Picwic, sprzedawcy powiedzieli mi, że 1000 sztuk Chass' Fantômes we wszystkich punktach sprzedaży rozeszło się w kilka godzin. Szanse na zdobycie upragnionej zabawki są niewielkie. Nie wszystkie swiąteczne życzenia dzieci nie zostaną spełnione i część z nich będzie musiało się zadowolić innym prezentem. Szkoda również matek, które są w stanie zrobić wszystko, żeby zaspokoić wszystkie zachcianki swoich maluchów.

[caption id="attachment_63" align="aligncenter" width="558"] Picwic - raj dla dzieci, większy niż niejeden supermarket.
Źródło: Imco2ci.com[/caption]

Co z tego, że we Francji istnieje kilka wielkich sieci sklepów z zabawkami, które swoją wielkością przewyższają niejeden supermarket. Często są w osobnych halach przy galeriach handlowych a ich półki aż uginają się od gier, lalek i popularnych we Francji Playmobilów. Natomiast zdobycie zabawki, której premiera odbyła się już ponad rok temu nadal graniczy z cudem.

Ale co z tego jak dziecko chce tylko Chass' Fantômes. Wtedy pozostaje Internet. W większości sklepów zapasy gry są już od dawna wyczerpane. Zawsze można spróbować na odpowiedniku francuskiego Allegro (w właściwie serwisu ogłoszeniowego) Leboncoin.fr. Tam można kupić upragnioną zabawkę ale jej ceny znacznie przewyższają cenę sklepową. Mam tylko nadzieję, że część rodziców po kupnie Chass' Fantômes nie zdecydowało się sprzedać gry przeznaczonej dla własnego dziecka tylko, po to żeby zarobić.

Myślę, że takie gry jak Chass' Fantômes w których trzeba wykorzystywać całe swoje ciało mogą całkiem nieźle radzić sobie z problemem otyłości wśród dzieci. Znacznie lepiej niż kampanie prowadzone intensywnie przez francuski rząd. Bo we Francji każda reklama produktów żywnościowych zawierać tendencyjne teksty takie jak: „jedz codziennie przynajmniej 5 owoców i warzyw” lub „dla Twojego zdrowia więcej się ruszaj”. A wystarczyłoby wspierać takie urządzenia jak Kinect do Xboxa 360 czy Wii, nie mówiąc już o Chass' Fantômes. Przecież zawsze lepiej jest wiązać przyjemne z pożytecznym niż wydawać rozkazy. Oby tylko Chass' Fantômes nie był kolejną zachcianką dzieci i żeby po świętach po parokrotnym użyciu nie została schowana gdzieś głęboko w szafie.

Źródło grafiki głównej: jedisjeux.net

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz