środa, 19 grudnia 2012

Jak spędzić koniec świata? Doradzają marketingowcy.

Na urodziny swojego dziecka czekamy 9 miesięcy. Na własny ślub z reguły jakieś 2 lata. A na koniec świata? Wydaje mi się, że jakieś 15 lat, od kiedy nie sprawdziła się rzekoma przepowiednia Nostradamusa, która mówiła o apokalipsie w 1997 r.

Rzekomy koniec świata stanowi kolejne wyzwanie dla marketingowców, którzy prześcigają się w pomysłach jak go wykorzystać do swoich celów. Na przykład Axe doradza (oczywiście z przymrużeniem oka), jak najlepiej w życiu spędzić swoje ostatnie dni. Spot reklamowy dezodorantu (sądząc po komentarzach na YouTube) przyjął się całkiem nieźle.
http://www.youtube.com/watch?v=THOWuOXA-EM
Jednak ten temat lepiej nadaje się na social media niż na kampanie w TV. Już pojawiają się na Facebooku różne posty na temat końca świata (chociażby jak TEN) a ich szczyt należy się spodziewać na 21 grudnia 2012 r.

[caption id="attachment_32" align="aligncenter" width="560"] Na Facebooku już znają prognozę pogody na piątek ;)
Źródło: http://www.facebook.com/trojmiastopl[/caption]

 

Britney Spears już 1,5 roku nagrała kawałek Till the World Ends nawiązujący do słynnej daty 21 grudnia 2012 r. Piosenkarka sugeruje, żeby w ten dzień pójść na imprezę w podziemnym schronie i „keep on dancing till the world ends” (w końcu będzie to piątek).

http://www.youtube.com/watch?v=qzU9OrZlKb8

Natomiast National Geographic Channel (zarówno francuski jak i polski) proponuje żebyśmy spędzili go przed telewizorem oglądając programy o apokalipsie.  Owa stacja wpadła na całkiem niezły pomysł organizując w tym okresie maratony z filmami o kalendarzu Majów czy o ewakuacji naszej planety. Myślę, że tego dnia National Geographic może zanotować całkiem niezłe wyniki oglądalności jeśli nie nawet rekordy. Przecież ciężko jest znaleźć przykład w którym filmy dokumentalne byłyby aż tak na czasie.

Francuzi uwielbiają takie tematy. Ponoć w pobliżu wioski Bugarach u podnóża francuskich Pirenejów można się uchronić przed końcem świata. O tej miejscowości słyszeli już chyba wszyscy mieszkańcy Francji. Oglądając reportaże w TV miało się okazję zobaczyć kilka ujęć z tej miejscowości m.in. majestatycznego widoku na Górę Bugarach oraz domków z napisem „à vendre”, czyli „na sprzedaż”. Więc nie zdziwiłbym się gdyby palce w to mieszali ambitni specjaliści od marketingu regionalnego. A koniec świata jest z pewnością niezłą okazją wypromowania tej miejscowości. Z resztą to nie jest pierwszy raz gdy Bugarach pojawia się w mediach, ponoć wcześniej miejscowość odwiedzili… kosmici ;) (więcej info na ten temat na stronach Wprost).

[caption id="attachment_33" align="aligncenter" width="507"] Według teorii spiskowych to tutaj można uchronić się przed koniec świata
Źródło: DailyMail.co.uk[/caption]

A co ja będę robił podczas koniec świata? Najpewniej posłucham ludzi z National Geographic i spędzę go przed TV. No może od czasu do czasu będę wyglądał się przez okno i oczekiwał deszczu ognistych meteorytów ;)

 

Źródło grafiki głównej: www.natgeotv.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz